Najświętszego Serca Jezusowego

Parafia Rzymskokatolicka w Ełku

Serdecznie witamy w naszej wspólnocie zakonnej i parafialnej siostrę Taidę Pęczak OSB. Życzymy siostrze obfitości Bożych łask w pełnieniu posługi w parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Ełku.

– Siostro Taido, witamy ponownie w naszej parafii! Jakie są siostry pierwsze wrażenia po powrocie do Ełku?

– Ziemia ełcka przywitała mnie tęczą widoczną z okien „Żaka”. Pomyślałam, mimo bardzo deszczowej pogody, że będzie dobrze, bo przecież biblijnie tęcza to znak przymierza nieba z ziemią. I to był pierwszy akt mojego zawierzenia Bogu już w drodze na nową placówkę.

 

– Jak siostra wspomina pracę w Ełku?

– Wracam po 16 latach! Serdecznie witam tych mieszkańców Ełku, których miałam zaszczyt katechizować w SP4 i w Przedszkolu Samorządowym Nr 2 w latach 1999/2000. Wyjątkowym darem dla mnie była możliwość przygotowania dużej grupy dzieci do I Komunii świętej. Do dziś pamiętam bardzo duże zaangażowanie rodziców i piękną modlitwę dzieci w „Białym tygodniu”. W poprzednich miejscach mojej pracy modlitwę ełckich dzieci stawiałam uczniom za wzór. Oczywiście zawsze czułam, że tutaj Najświętsze Serce jest przez wiernych otaczane wielką miłością. Wspominam pierwszą stałą dzienną adorację Najświętszego Sakramentu.

– 16 lat to dużo i mało równocześnie. Jakie drogi w służbie Bożej siostra w tym czasie przemierzyła?

– Jak przystało na misjonarkę był to rzeczywiście czas w drodze. Ziemią misyjną dla mnie był teren niemal całej Polski, ziemi bardzo przeze mnie umiłowanej. Szlak prowadził przez Gdańsk, Chełm, Konin, ponownie Gdańsk, Miechów i ponownie Konin. Bóg dał mi szansę głoszenia Ewangelii w tak różnych częściach naszej Ojczyzny i ubogacił mnie przekonaniem, że Polska to piękny kraj, a Polacy to dobrzy i otwarci na drugiego człowieka ludzie. 

– Jakie są siostry oczekiwania po powrocie do Ełku?

– Pragnę głosząc Ewangelię odkrywać z jeszcze większą siłą dziedzictwo duchowe pozostawione przez św. Jana Pawła II, bo dla mnie Ełk to miejsce przesiąknięte obecnością tego Świętego. To właśnie tutaj spełniło się wielkie pragnienie mojego serca, by choć jeden raz ucałować z wdzięcznością papieską dłoń i wymienić choćby jedno spojrzenie. Właśnie tutaj w Ełku stało się to możliwe. I co ważne, są nad Jeziorem Ełckim takie miejsca, które pomagają duszy przenieść się nad Jezioro Galilejskie i odnaleźć się pomiędzy uczniami słuchającymi Boskiego Mistrza. 

Kanonicy.pl